O co chodzi z tą perłą?

Zdarzyło się Wam czasem mieć trudności z pogodzeniem się z utratą jakiejś cennej rzeczy? Albo zniszczeniem czegoś nowego? Pamiętacie to uczucie? Uczę dzieci czystości i porządku (bezskutecznie-czas stracony). Syn uczył się na nowiutkim, świeżo zakupionym łóżku w gabinecie. Mebel, który kosztował trochę i który miał posłużyć na lata. Chłopię wyuczyło się, jak zwykle po nauce zostawiło wszystko jak było i bez zbędnych ceregieli poszło spać. Na drugi dzień okazało się, że niezamknięty pisak wypuścił całą zawartość na łóżko. Granatowa plama, jak by się nie przyglądać, nijak nie chce korespondować z beżowym obiciem. Wściekłam się i gderałam cały dzień, nie mogąc odżałować tego, co się stało. Trudno było mi się z tym pogodzić. "Królestwo niebieskie podobne jest do skarbu ukrytego w roli. Znalazł go pewien człowiek i ukrył ponownie. Uradowany poszedł, sprzedał wszystko, co miał, i kupił tę rolę. Dalej, podobne jest królestwo niebieskie do kupca, poszukującego pięknych pereł. G...